Blog > Komentarze do wpisu
Kasztanami jesień się zaczyna ...

Moja jesień zaczyna się kasztanami, są bowiem bardziej dostępne, niż mimozy... Bardziej, nie znaczy bardzo, o nie. Gromadki dzieci, które zbierają je do szkoły, skutecznie przeczesują teren. Dopiero dziś, przechodząc obok politechniki, w miejscu wyraźnie zdominowanym przez mężczyzn - znalazłam całe mnóstwo świeżutkich kasztanów i z radością oddałam się zbieractwu. Nie wiem, co w nich takiego jest, ale gdy są świeże - sprawiają mi frajdę swoim widokiem. Oprócz kasztanów dorobiłam się pierwszych symptomów przeziębienia, ale zaraz spróbuję je przegonić za pomocą koca, ciepłych skarpetek i dużego kubka gorącej czekolady ;).

wtorek, 20 września 2011, kardamonowa

Polecane wpisy

  • Balkonik z wiatraczkiem

    Ostatnio dość rzadko zaglądam do sklepów scrapbookingowych. Dziś, weszłam na chwilę do jednego z nich i zaczęłam przeglądać ofertę stempli. Miło mnie zaskoczył

  • Maj mi mija migiem...

    Tuż przed rozpoczęciem tego wspaniałego miesiąca byłam nad morzem. Oczywiście, zaraz po powrocie, zamierzałam zapisać jakieś śladowe wspomnienia na moim blogu,

  • Momenty

    Od dawna traktuję mojego bloga tak, jak w dzieciństwie traktowałam tzw. sekreciki. Wtedy, pod szkiełkiem ukrywałam kwiatki, kolorowe papierki itp. Teraz - fajne

Komentarze
2011/09/20 21:55:03
Ja uwielbiam trzymać kasztany w kieszeni i obracać je w palcach... nie wiem dlaczego, ale taki fioł jest i już ;)
Marzeno, wczoraj wieczorem wysłałam do Ciebie przesyłkę.
-
2011/09/20 23:58:59
Kasztany to tajemnica piękna. W chropowatej, zielonej lub zielonobrunatnej skorupie, chronione przez kolce, jasnobrązowe chlebki (tak mi się ten kształt kojarzy), chłodne w dotyku, gładkie, błyszczące, jedwabiste niemal, aż dziw, że niejadalne, powinny, jak czekolada, rozpuszczać się w ustach
-
2011/09/21 08:53:58
Latarenko - dziękuję, czekam na listonosza ;) W kieszeni mam zwykle kasztanka "na szczęście", którego daje mi we wrześniu mama ;) - taki rytuał rodzinny.

Skrzatko - ;) przemawia do mnie Twoja wizja kasztanów - smakołyków ;).