Blog > Komentarze do wpisu
Z czego jestem dumna?

W tym tygodniu w Słoiku na myśli pytanie - Z czego jesteś dumna?: http://collagecaffe.blogspot.com/2011/12/soik-na-mysli-91.html

Odpowiedź przyszła mi do głowy natychmiast. Jestem dumna z tego, że podnoszę się i wracam do ringu. Gdy otrzymam cios, czasem nawet nokaut, a zdarza mi się to niestety nierzadko, przez chwilę, która czasem trwa wieczność, wydaje mi się, że już nie dam rady, że to już koniec. A potem... podnoszę się i znowu stoję, nawet jak niezbyt pewnie, chwiejnie, to i tak jestem z tego dumna. A najbardziej, gdy wiem, że zaraz znowu nastąpi cios.

piątek, 09 grudnia 2011, kardamonowa

Polecane wpisy

  • Intensywnie

    Gdybym miała jednym słowem podsumować ostatni tydzień, byłoby to słowo - intensywnie. Pierwszy tydzień po wakacjach zawsze taki jest. To nieuchronne. Dlatego, z

  • Odpowiedź na wszystko się znajdzie...

    Czytając książkę o miłości nauczycielki i bezdomnego, przypomniałam sobie podobną historię, tym razem realną - opisaną kilka lat temu w prasie. Zadawałam sobie

  • Taka sytuacja

    Przeczytałam tę książkę - skuszona tytułem. ;) Główna bohaterka jest nauczycielką angielskiego. Poznaje na ławce ... bezdomnego. Zaczyna się z nim spotykać, a p

Komentarze
2011/12/09 15:40:14
Fantastycznie pozytywna i godna pozazdroszczenia postawa, i jest z czego być dumną!
-
2011/12/09 16:36:48
Zazdroszczę postawy! Podziałały na mnie te słowa mocno, ale nie wiem, czy jeszcze tak potrafię. Ja się chyba zniechęcam szybko.
-
2011/12/09 17:20:33
Dziewczyny, to w życiu wygląda mniej ładnie, niż we wpisie - tzn. to mnie drogo kosztuje, więc nie ma czego zazdrościć. Dobrym uzupełnieniem tego, co chciałam przekazać jest cytat znaleziony w skarbnicy mądrych myśli, czyli na blogu Drugiej Szesnaście:
"Odwaga nie jest brakiem strachu. To świadomość, że coś jest ważniejsze niż strach."
/Ambrose Redmoon/
-
2011/12/09 22:30:22
Mówiąc o zazdrości, nie chciałam pomniejszać bólu i trudu, jaki przeżywasz i który jest dla mnie czytelny w Twojej notce, a raczej solidaryzować się w Twoją dumą.
Zawsze jest wybór i leżąc w nokaucie można wybrać wycofanie, zaprzeczenie, pomniejszanie i szereg innych mechanizmów obronnych, a nie powstanie na nogi, spojrzenie przeciwnikowi (kimkolwiek, czymkolwiek jest) w oczy, podjęcie kolejnej próby, i trwanie przy sobie. Stąd szacun.
-
2011/12/09 22:37:01
Rozumiem Skrzatko. Mój komentarz służył głównie zaznaczeniu, że nie jest to duma z jakiejś nadzwyczajnej siły, lecz z przezwyciężania bezsilności.