Blog > Komentarze do wpisu
Pocztówka z szarej rzeczywistości...

W tym tygodniu w Słoiku na myśli - szarości:

http://collagecaffe.blogspot.com/2012/04/soik-na-mysli-111.html



Moja odpowiedź to - pocztówka z szarej rzeczywistości, czyli zdjęcie fragmentu mojej drogi do pracy oraz parafraza piosenek, które kołaczą mi się po głowie, gdy do niej zmierzam (zwłaszcza w listopadowe, zimowe lub deszczowe ranki):

"Tramwajowi ludzie
są bardziej zmęczeni, znudzeni
niż ludzie z liliowych lotnisk.
Tramwajowi ludzie
podobni do cieni,
tylko że bardziej samotni.

Bo na końcowych przystankach
ranek ma szary smak,
noce są zawsze za zimne,
a łzy za gorące ? tak, tak.

Tramwajowi ludzie
wytrwali jak sosny i klony,
stłoczeni wędrują do nieba.
Tramwajowi ludzie,
mężowie i żony,
którym brak słońca do chleba.

Bo na końcowych przystankach
ranek ma szary smak,
noce są zawsze za zimne,
a łzy za gorące ? tak, tak.

Są też takie pętle...
Są pętle piękniejsze niż inne,
gdzie szumi z daleka rzeka...
Tam zajeżdża tramwaj
nadziei niewinnej
i na ten tramwaj ktoś czeka."

Agnieszka Osiecka

 

 

"Takie zwykłe masz ciało, takie szare
Takie nudne są dni, bo takie same

Gdy o świcie do pracy swojej wstajesz
Takie zwykłe masz ciało, takie szare

Autobusy i tramwaje
Autobusy i tramwaje

Takie złe i zmęczone ludzkie twarze
Alkoholem skropione bez wyrazu
Toczą życie o świcie po trotuarze
Takie złe i zmęczone ludzkie twarze

Taksówkarze i cinkciarze
Taksówkarze i cinkciarze

Takie zwykłe masz ciało, takie szare
Takie nudne są dni, bo takie same
Gdy o świcie do pracy swojej wstajesz
Takie zwykłe masz ciało, takie szare

Autobusy i tramwaje
Autobusy i tramwaje "

T.Love

niedziela, 22 kwietnia 2012, kardamonowa

Polecane wpisy

  • Mamo to ja!

    Pisałam już nie raz i nie dwa, że uwielbiam Dzień Matki. Dziś, tak się cudownie ułożyło, że z samego rana miałam szansę kupić piękny, piwoniowy bukiet i zawołać

  • Wielkie małe rzeczy

    "Małe wielkie rzeczy" to bardzo interesująca książka z którą spędzam ten piękny, majowy weekend. W tytule wpisu przestawiłam słowa, bo przyznam, że w księgarni

  • Majowo i piwoniowo

    Spędziłam trzy piękne, majowe dni w Sopocie. Było zimno, ale bardzo słonecznie. Udało mi się nacieszyć widokiem morza, spacerami, czytaniem w plenerze. Odwiedzi