Blog > Komentarze do wpisu
W kolorze nadziei

Piękna okładka, prawda? Pisałam kiedyś, że często książki przyciągają mnie okładkami, co bywa źródłem rozczarowań. Tym razem, wiedziałam o czym jest książka pt. "Zorkowania". Znałam bloga autorki. Czasem czytałam, czasem nie mogłam czytać, bo za mocno obciążała mnie treść. Ale w maju, odwiedziłam kogoś w hospicjum i wiedziałam, że gdyby nie ten blog, to pewnie próbowałabym to przekładać, uniknąć i najprawdopodobniej nie zdążyłabym.
Okazało się, że był na to już niecały tydzień. Tylko i wyłącznie.
Wczoraj zauważyłam książkę w księgarni. Kupiłam. Zdążyłam się pochwalić kilku osobom, że mam ciekawą książkę, że im pożyczę. A potem zaczęłam czytać.
I czytałam do dziś. W kilku miejscach było mi ciężko. W kilku miałam łzy w oczach, mimo wysiadania z autobusu pełnego ludzi i porannego zabiegania...
Chwilami myślałam: jednak nie pożyczę mamie, bo za bardzo będzie to przeżywać. Koleżance też jednak nie, bo jest chora, to nie jest dobry moment...
Gdy doczytałam do końca, to zmieniłam zdanie. Pożyczę im. Dadzą radę przeczytać. Wezmą, co zechcą. Mnie było raźniej w pewien majowy dzień, dzięki wolontariuszce - autorce "Zorkowni". Nie to, że się nie bałam. Bałam się. Nie wiedziałam, jak się zachować. Co mówić. Gdzie patrzeć, a gdzie nie. Ale wiedziałam, że trzeba robić małe kroczki. Próbować. I że ważna jest nawet nieporadna obecność. A gdy już będziecie czytać tę książkę, to nie przegapcie historii o Fredku. Ogrzała mi dziś serce. ;)

środa, 26 lutego 2014, kardamonowa

Polecane wpisy

  • Zrobione

    Moim słowem - kluczem na ten rok było: "śmiało!". Wiedziałam, kiedy będzie mi ono szczególnie potrzebne. I udało się - po wielu latach, odważyłam się zmienić pr

  • Cicha noc, głośny film.

    Na ten film czekałam od momentu, gdy wygrał nagrodę na Festiwalu w Gdyni. I w końcu się doczekałam. Wreszcie polskie kino wychodzi z kryzysu. W krótkim odstępie

  • Odnotowane

    Jestem wielbicielką twórczości Agnieszki Osieckiej. Kiedy zobaczyłam artystyczny notes z jej tekstami i fragmentami notatek, wiedziałam, że to coś dla mnie. I o