Blog > Komentarze do wpisu
Miłośnie

Z okazji zbliżających się Walentynek już dwa razy robiłam kartki - raz zespołowo i raz indywidualnie. Na przykład takie dwie:

 A na deser będą dziś dwa wiersze:

DZIEŃ UŻALANIA SIĘ

ludzie mają żony dzieci
czternaścioro wnucząt
koty psy hulajnogi
a ja
ja nawet nie jestem w stanie
zadzwonić do tej Marty
w której się tak bardzo zakochałem
no powie mi pan
dlaczego tak jest

no 
powiem panu
każdy człowiek jest inny
ale pan jest jeszcze bardziej inny
niż każdy człowiek

Andrzej Kotański

 

UPRAGNIENIE 

Ja X biorę ciebie Y za małżonkę.
Ja X obiecuję ci miłość.
"świadomie i dobrowolnie wstąpiliście do kancelarii parafialnej
świadomie i dobrowolnie mówiliście prawdę w czasie egzaminu przedślubnego
świadomie i dobrowolnie przez 3 niedziele opłacaliście zapowiedzi"
-... i będą dwoje w jednym ciele - powiedział Pan.

2, 2, 2, 2+1, 2, 2+3, 2+1, 2+2, 2+4, 2+1, 2,
2+1, 2+1, 2, 2+2, 2+1, Ja X i ja Y:
kocha, lubi, szanuje, nie chce, nie dba, żartuje, ciężko haruje na chleb.

Oczekiwaliśmy, oczekiwaliśmy i potem
jeszcze później zaczęły zadowalać nas
polowania na wróble
mocno, mocno dusiliśmy je w garści
a z piór wyplatamy podłużne przedmioty
służące do przechowywania starych zdjęć.

 Piotr Bołtuć

piątek, 10 lutego 2017, kardamonowa
Tagi: poezja kartki

Polecane wpisy

  • Wiersze wszędzie!

    (zdjęcie znalazłam na https://pl.pinterest.com/ ) Jestem zachwycona akcją "Wiersze w mieście", jaka realizowana jest obecnie w Warszawie. Lubię poezję. Uważam z

  • Owczy pęd

    Z domu rodzinnego wyniosłam tradycję wysyłania kartek świątecznych. Odkąd zainteresowałam się scrapbookingiem, robię co roku proste karteczki okolicznościowe. P

  • Gwiazdkowo

    Pogoda dziś na to nie wskazuje, ale Święta zbliżają się wielkimi krokami. Dzięki temu, zmobilizowałam się do robienia papierowych bombek. Zrobiłam też trochę gw

  • Kiedyś

    kiedyś świeciło na pewno teraz pewnie też świeci choć nie widzę nic kiedyś orzeźwiało nozdrza pachniało soczyście teraz chyba nadal pachnie kiedyś płynęła żwawo

  • Hania

    kiedy przynieśli jego buty pomyślała o niemieckim bogu który dla zabawy rzucał kośćmi i palił w piecu w upalny dzień mała Chana mrużąc oczy literowała pacierz