Blog > Komentarze do wpisu
Wiersze wszędzie!

(zdjęcie znalazłam na https://pl.pinterest.com/

Jestem zachwycona akcją "Wiersze w mieście", jaka realizowana jest obecnie
w Warszawie. Lubię poezję. Uważam za świetny pomysł, wychodzenie z nią do ludzi, poprzez umieszczanie wierszy w przestrzeni miejskiej (nie widzę powodów,
by nie było takich akcji również na obszarach wiejskich i podmiejskich ;))
Gdy przeczytałam o akcji w internecie, pomyślałam, szkoda, że daleko. Ale już po chwili, zdałam sobie sprawę, że nie czekając na specjalne okazje, każdy może podzielić się z kimś wierszem, czy cytatem, który mu się spodobał, albo wręcz zachwycił. Wystarczy wydrukować lub przepisać tekst - dać w prezencie, lub uczynić elementem opakowania prezentu, oprawić w ramkę, albo powiesić na tablicy ogłoszeń. Sama zamierzam kilka wierszy wypuścić tej wiosny w świat. ;)
Może sprawią komuś radość? 

Szczegóły na temat akcji znajdziecie tu: http://www.wierszewmiescie.eu/

A na deser tekst, który ostatnio zrobił na mnie wrażenie:

Podobno jestem czarownicą. Ale jaką...? Jestem czarownicą na rozdrożu milczenia i słowa. Czarownicą, która chwyta się kolorowego balonu, liścia tańczącego na mojej drodze. Jestem płomieniem w środku lodu. Jestem cała pstrokatą pamięcią, składem staroci, z którego usiłuję się wydostać. Szukam powietrza, ptaków, ryb. Wargami spalonymi skwarem szukam złocieni 
i mleka poranka, aby odtworzyć swoje ciało i dom. Jestem tępym patefonem miłości grającym pośród ulicznego gwaru. Podążam krok w krok za krokami innych. Jestem zranioną ręką, która odtrąca,
i ręką, którą wyciągam. Jestem z wysp i z dobrej ziemi kwiatów, jestem
z dobrej myśli innych. Jestem tą, która wychodzi rano drzwiami, aby iść obok was.
 

Doina Ioanid 

tłumaczenie Tomasz Klimkowski  

sobota, 08 kwietnia 2017, kardamonowa
Tagi: poezja

Polecane wpisy

  • Momenty

    Od dawna traktuję mojego bloga tak, jak w dzieciństwie traktowałam tzw. sekreciki. Wtedy, pod szkiełkiem ukrywałam kwiatki, kolorowe papierki itp. Teraz - fajne

  • Mazurkowo

    Dzisiejszy dzień upływa mi równie przyjemnie, jak myszkom na obrazku - ale nie piję mięty (chociaż może warto by było), tylko pyszną czarną herbatę o smaku róża

  • Miłośnie

    Z okazji zbliżających się Walentynek już dwa razy robiłam kartki - raz zespołowo i raz indywidualnie. Na przykład takie dwie: A na deser będą dziś dwa wiersze:

  • Ale to już było

  • Zimne dziś moje dłonie

    DROGA DO CIEBIE dłonie mam dziś jak sople lodu od niedotyku wątłe w tęsknotę odziane na wargach cierpki smak oczekiwania aż skosztować będę mogła owocu z raju