Blog > Komentarze do wpisu
Mamo to ja!

Pisałam już nie raz i nie dwa, że uwielbiam Dzień Matki. Dziś, tak się cudownie ułożyło, że z samego rana miałam szansę kupić piękny, piwoniowy bukiet i zawołać: "Mamo to ja!". ;) W rewanżu, otrzymałam kawkę i kanapki z pastą jajeczną
i serduszkami wyciętymi z ogórka i pomidora. ;)
Znów spotykałam przez cały dzień dzieci duże i małe z bukietami - dużymi i małymi, ale zawsze serdecznymi. To piękny dzień.
Przed Dniem Matki, prowadziłam zajęcia, w trakcie których robiliśmy z młodzieżą kartki dla mam. Kiedyś, dużo kupowałam różnych scrapbookingowych papierów
i akcesoriów. Nazbierało się tego trochę. Gdy zabieram do pracy, jakieś dla mnie już stare i opatrzone papiery z wzorami, a inni aż piszczą na ich widok - to jest świetne uczucie. Jedna dziewczynka zaskoczyła mnie tworząc bardzo prosty czekoladownik. Wzięła papier 30 na 30 cm z wzorami, które jej się najbardziej podobały, zagięła jego rogi do środka, zrobiła dziurki i wplotła wstążkę. Nakleiła okolicznościowy, wydrukowany napis. Powiedziała, że włoży do środka życzenia
i czekoladę. Oczywiście, szybko znaleźli się naśladowcy i w ten sposób, powstało kilka prostych, a uroczych opakowań na prezenciki dla mam.
Wszystkie moje papiery i inne ozdoby plastyczne czekają na swoją kolej. Zostaną pięknie spożytkowane, gdy przyjdzie na to czas.
Dziś zaczyna się Sopot Hit Festiwal. Będę go oglądać w telewizji, ale z wielką radością. Fajnie jest, chociaż myślami pobyć blisko morza. To relaksujące. ;)

piątek, 26 maja 2017, kardamonowa

Polecane wpisy

  • Zrobione

    Moim słowem - kluczem na ten rok było: "śmiało!". Wiedziałam, kiedy będzie mi ono szczególnie potrzebne. I udało się - po wielu latach, odważyłam się zmienić pr

  • Cicha noc, głośny film.

    Na ten film czekałam od momentu, gdy wygrał nagrodę na Festiwalu w Gdyni. I w końcu się doczekałam. Wreszcie polskie kino wychodzi z kryzysu. W krótkim odstępie

  • Odnotowane

    Jestem wielbicielką twórczości Agnieszki Osieckiej. Kiedy zobaczyłam artystyczny notes z jej tekstami i fragmentami notatek, wiedziałam, że to coś dla mnie. I o