Blog > Komentarze do wpisu
Wielkie małe rzeczy

"Małe wielkie rzeczy" to bardzo interesująca książka z którą spędzam ten piękny, majowy weekend. W tytule wpisu przestawiłam słowa, bo przyznam, że w księgarni zdarza mi się czynić to bardzo często. ;) Czytam, czy słyszę o interesującej książce. Zapamiętuję, jak mi się wydaje, jej tytuł, a potem w księgarni okazuje się, że wiem, że gdzieś dzwonią... ;)
Na szczęście, takie pomyłki łatwo jest odkręcić i na ogół znajduję to, czego szukam.
Ta książka porusza temat dyskryminacji. W tym konkretnym przypadku, chodzi
o dyskryminację rasową, ale myślę, że w przypadku innych jej rodzajów pewne procesy rozgrywają się podobnie, chodzi przecież o mechanizm zjawiska, a nie szczegóły. Czytając tę powieść, której główna bohaterka jest położną oskarżoną
o spowodowanie śmierci nowonarodzonego dziecka - wiele razy przyłapywałam się na myśli, jak łatwo, wręcz naturalnie przychodzi nam "nie widzieć problemu, gdy nie mamy tego problemu". Polecam Waszej uwadze tę książkę. Warto po nią sięgnąć.
Moje dwie wielkie, małe radości tego weekendu to bukiet niezapominajek odobiście zerwany i składanie serwetek według tej metody: https://www.youtube.com/watch?v=gzhh0MDE6dc 


sobota, 13 maja 2017, kardamonowa

Polecane wpisy