RSS
niedziela, 03 grudnia 2017
Cicha noc, głośny film.

Na ten film czekałam od momentu, gdy wygrał nagrodę na Festiwalu w Gdyni.
I w końcu się doczekałam. Wreszcie polskie kino wychodzi z kryzysu. W krótkim odstępie, obejrzałam w kinie dwa polskie filmy i oba uważam za świetne (poprzedni to "Najlepszy"). Miód na serce dla prawdziwego kinomana.
Swoją drogą, chciałabym kiedyś pojechać na Festiwal Filmowy do Gdyni. ;)
Jedyny na jakim systematycznie bywam to Dwa Brzegi w Kazimierzu i bardzo mi się podoba atmosfera takiej imprezy.
Po ciężkim tygodniu, zaplanowałam sobie miły, przedmikołajkowy weekend.
Z wyjściem do kina dla ducha, mega ilością snu i truskawkową maseczką - dla ciała. ;)
Mam przed sobą stresujące wydarzenie - zamknięcie pewnego etapu w życiu zawodowym. Ale krok po kroku, dzień po dniu, jakoś mam nadzieję - dam radę. ;) Cały czas powtarzam sobie, że "słonia można zjeść, tylko po kawałku".
Przygotowuję mikołajkowe upominki, piszę listy w imieniu świętego i kolejny raz wykorzystuję mój mikołajowy stempel. To była jedna z najlepszych inwestycji scrapbookingowych, jakie poczyniłam w życiu. ;)
Sama w dniu 6 grudnia, który uwielbiam od dziecka - wybiorę się do IKEA i do Tigera (od niedawna mam w pobliżu aż dwa, co nie zmienia mej szczerej miłości do sopockiego sklepu tej sieci).
To będzie piękny tydzień!

17:46, kardamonowa
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 26 listopada 2017
Odnotowane

Jestem wielbicielką twórczości Agnieszki Osieckiej. Kiedy zobaczyłam artystyczny notes z jej tekstami i fragmentami notatek, wiedziałam, że to coś dla mnie. I oto mam go. Święty Mikołaj spełnił życzenie i to przed czasem.
Bardzo lubię notować i zwykle noszę ze sobą przeróżne zeszyty, kalendarze i notatniki. Dotąd, dbałam o to, by nie były zbyt ciężkie, a ten jest dość opasły. Ale była to miłość od pierwszego wejrzenia, a jak wiadomo rozsądek w takich sytuacjach nie ma prawa głosu. ;)

17:36, kardamonowa
Link Dodaj komentarz »
sobota, 25 listopada 2017
Najlepiej

W poniedziałek byłam w kinie i tak zachwycił mnie "Najlepszy", że przez cały tydzień, nic tego zachwytu nie przewyższyło. Bardzo dobry film - obejrzyjcie koniecznie. Warto.
Jestem pod wielkim wrażeniem tej historii, tym bardziej, że napisało ją życie.

Tagi: film
18:54, kardamonowa
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 12 listopada 2017
Pilna potrzeba pilei...

Pilna potrzeba posiadania pilei - została zaspokojona. Mam i ja! ;)))))))) Od miesięcy, pilea jest modna, podobnie jak monstera. Tak się składa, że obie te rośliny były czymś powszechnym w czasach mojego dzieciństwa. Wzbudzają we mnie wspomnienia, tak, jak herbata pita w szklankach. ;) Dlatego, bardzo chciałam mieć pileę. I jak to zwykle bywa, im bardziej jej poszukiwałam, tym bardziej, nigdzie jej nie było. ;)))))))))) Ale w końcu mogę się cieszyć jej urokiem, skrytym w prostocie.
Jak mija Wam długi weekend? Nie udało mi się wyjechać, ale jestem zadowolona z małych przyjemności. Byłam na basenie w SPA, skorzystałam z masaży wodnych. Przeczytałam dwie wciągające książki (m.in. "Był sobie chłopczyk" Ewy Winnickiej). Wyspałam się. A za godzinę, wybieram się na "Listy do M":



A od jutra, znów czekają mnie bardzo pracowite dni, ale kolejne listopadowe weekendy też będą dla mnie filmowe, bo na ekrany wchodzą: "Najlepszy" i "Cicha noc" - filmy, które muszę zobaczyć.

piątek, 03 listopada 2017
Poszukując jasności

Ostatnio, mam bardzo fajną sytuację jako czytelniczka - służbowo, zrobiłam duże zakupy książkowe i jeszcze przez ładnych parę tygodni, będę miała coś interesującego do czytania, na wyciągnięcie ręki i to bez konieczności wyciągania portfela. ;)
Bardzo na czasie, listopadowo, zaduszkowo, refleksyjnie - polecam Wam książkę Niny Riggs "Jasna godzina". Na zdjęciu - na tle mojego szala ze sklepu drugiej szansy. ;)
To piękna książka - pamiętnik kobiety chorej na raka piersi. Bardzo przypomina mi blogowanie Magdy Prokopowicz i Joanny Sałygi. Jest w tej książce potężna dawka inspiracji, aby "chwytać dzień!".
Listopad ze swoimi ciemnościami jest dość specyficznym miesiącem. Jasnymi punktami są - świetne warunki do czytania (długie wieczory!), kolorowe skarpetki, dużo okazji do zapalania świec.
We wtorek, wybieram się na koncert Kuby Badacha i bardzo, bardzo się cieszę perspektywą tego muzycznego wieczoru. Nie mogę się wręcz doczekać, bo wiem, że to będzie uczta duchowa.

niedziela, 15 października 2017
Osowieć można...

Zrobiłam sobie w tym tygodniu, dzień kobiecych przyjemności, który obejmował m.in. wizytę w Ikea. A tam, czekały na mnie lampki - sowy. ;)))))))))) Oczywiście ich urok jest najlepiej widoczny w ciemnościach, a tych o tej porze roku nie brakuje.
Aby nie być osobą osowiałą, usiłuję wycisnąć z jesieni, co się da. Spacerować po kolorowych parkach, zapalać pachnące świeczki (kupiłam w Zara Home świecę o zapachu tuberozy), czytać wciągające książki... W ten weekend jest to kryminał "Kobieta ze znamieniem" Hakana Nessera. Jeszcze tego wieczoru poznam rozwiązanie zagadki kryminalnej i bardzo się z tego cieszę.
Jesienią i zimą lubię pić herbatę z sokiem malinowym, albo z cynamonem, cytryną
i pomarańczą (jaka w sopockiej Kavie zwana jest "Herbatą Mariusza"). Moim najnowszym odkryciem w tej dziedzinie jest syrop imbirowy:


Piłam w kawiarni rozgrzewającą herbatę imbirową i ku swojej radości, znalazłam później ten syrop. Pyszna sprawa.
Małą - wielką radością jest dla mnie seria plakatów Pawła Jońcy reklamujących... Biedronkę.

Zachwyciły mnie te plakaty na pewnej stronie internetowej dotyczącej ilustracji.
Gdy zrozumiałam, że to nie plastyczny żart, lecz reklama - specjalnie poszłam do sklepu po gazetkę. ;) Tym bardziej, że i hasło jest "w punkt". Ostatnio, jedna z moich koleżanek opowiadając o podróży po Polsce, spontanicznie stwierdziła,
że wszędzie, gdzie nocuje, ustala jak daleko jest najbliższa Biedronka... ;).
Na koniec, dla jasności dodam, że wszystko o czym napisałam powyżej jest wynikiem spontanicznych zachwytów i nie ma w sobie ukrytych podtekstów marketingowych. ;)

18:58, kardamonowa
Link Komentarze (2) »
sobota, 07 października 2017
Dzień pełen czasu

Tytuł wpisu to taki mały żarcik, nawiązujący do obserwowanej przeze mnie ostatnio, akcji promocyjnej planerów. Grunt to chwytliwe hasło. Napisałam dziś całkiem długi wpis, po czym okazało się, że nie został opublikowany. Mam wrażenie, że blox - dąży do wyeliminowania blogerów poprzez swój sposób funkcjonowania.
Nie piszę często, ale mimo tego, zaskakująco często, trafiam na awarie i różne inne dziwne sytuacje...
Cieszę się dzisiejszym wolnym dniem. Mam w tym miesiącu bardzo dużo pracy, każda błoga chwila jest na wagę złota.
Bardzo dużo czytam. Tak się fajnie złożyło, że zyskałam dostęp do wielu interesujących książek - taki bonus związany ze zmianą pracy. Mam przed sobą około dwudziestu tytułów, które tej jesieni i zimy z pewnością przeczytam, a liczba ta wkrótce się zwiększy...
Poza tym, kupiłam sobie tablicę do bigowania i dziś mam zamiar poćwiczyć robienie "czekoladowników".
Pięknego dnia!

12:15, kardamonowa
Link Dodaj komentarz »
sobota, 23 września 2017
Jesienny łyk kultury

Pisałam kiedyś na blogu o tym, że bardzo lubię niespodziewanie trafić na dobry film, czy program w telewizji. Czasem na coś czekam, jak dziś na Retransmisję rozdania nagród 42. Festiwalu Filmów Fabularnych w Gdyni, ale bywa, że się po prostu przypadkiem na coś interesującego natknę. Tak było wczoraj z filmem "Snajper". W czasie, gdy był prezentowany w kinach - nie zainteresował mnie, chociaż widziałam reklamy. A w telewizji, najpierw oglądałam mimochodem,
a później z wielkim przejęciem. Tym bardziej, że scenariusz został oparty na prawdziwych losach amerykańskiego żołnierza.
Za chwilę, idę odebrać z Empiku książkę o Ani Przybylskiej i pewnie cały weekend będzie wypełniony lekturą.


Poza tym, jak przystało na wrzesień - gromadzę zapasy. ;) Są to zapasy notesów, długopisów, kolorowych pisaków. ;) Włącza mi się syndrom szkolny i nic na to nie poradzę. Tym bardziej, że pisania, notowania, bazgrania - w mojej codzienności jest sporo. Dwa wspaniale wyposażone sklepy papiernicze, które mijam w drodze do pracy odbieram, jako przeznaczenie. ;))))))))))

13:36, kardamonowa
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 12 września 2017
Intensywnie

Gdybym miała jednym słowem podsumować ostatni tydzień, byłoby to słowo - intensywnie. Pierwszy tydzień po wakacjach zawsze taki jest. To nieuchronne. Dlatego, zaplanowałam sobie na weekend różne przyjemności. Między innymi, byłam na Europejskim Festiwalu Smaku. Zrobiłam okolicznościowe zakupy, np. mam tak pięknie zapakowaną włoską kawę:

W skrzynce na listy, znalazłam katalog IKEA, gdyż ku mojej radości, od niedawna jesteśmy "sąsiadami":

A wisienką na torcie jest fakt, że byłam dziś na swej pierwszej po wielu latach lekcji języka angielskiego. ;)))))))))))

Powiedziałam sobie: "śmiało! jeszcze nie jest za późno!" ;))))))))))))

20:43, kardamonowa
Link Dodaj komentarz »
piątek, 01 września 2017
Odpowiedź na wszystko się znajdzie...

Czytając książkę o miłości nauczycielki i bezdomnego, przypomniałam sobie podobną historię, tym razem realną - opisaną kilka lat temu w prasie. Zadawałam sobie pytanie - co z nimi? Jakież było moje zdziwienie, gdy sięgając po wrześniowy numer "Urody życia", otrzymałam odpowiedź. Otóż - nie ma już tej pary, to się jednak nie powiodło. Ale za to, dziewczyna wciąż działa na rzecz bezdomnych i nawet utworzyła fundację "Daj herbatę".
Lubię takie sytuacje, gdy myślisz o czymś i jakby ktoś czytał w tych myślach - dostajesz odpowiedź.
Moją odpowiedzią na koniec wakacji był piękny, słoneczny dzień spędzony praktycznie w całości na przyjemnych spotkaniach w restauracyjnych ogródkach. ;) Perspektywa pracowitego września, znacznie lepiej smakuje wraz z sernikiem
z jagodami. ;)

11:57, kardamonowa
Link Dodaj komentarz »