RSS
niedziela, 15 października 2017
Osowieć można...

Zrobiłam sobie w tym tygodniu, dzień kobiecych przyjemności, który obejmował m.in. wizytę w Ikea. A tam, czekały na mnie lampki - sowy. ;)))))))))) Oczywiście ich urok jest najlepiej widoczny w ciemnościach, a tych o tej porze roku nie brakuje.
Aby nie być osobą osowiałą, usiłuję wycisnąć z jesieni, co się da. Spacerować po kolorowych parkach, zapalać pachnące świeczki (kupiłam w Zara Home świecę o zapachu tuberozy), czytać wciągające książki... W ten weekend jest to kryminał "Kobieta ze znamieniem" Hakana Nessera. Jeszcze tego wieczoru poznam rozwiązanie zagadki kryminalnej i bardzo się z tego cieszę.
Jesienią i zimą lubię pić herbatę z sokiem malinowym, albo z cynamonem, cytryną
i pomarańczą (jaka w sopockiej Kavie zwana jest "Herbatą Mariusza"). Moim najnowszym odkryciem w tej dziedzinie jest syrop imbirowy:


Piłam w kawiarni rozgrzewającą herbatę imbirową i ku swojej radości, znalazłam później ten syrop. Pyszna sprawa.
Małą - wielką radością jest dla mnie seria plakatów Pawła Jońcy reklamujących... Biedronkę.

Zachwyciły mnie te plakaty na pewnej stronie internetowej dotyczącej ilustracji.
Gdy zrozumiałam, że to nie plastyczny żart, lecz reklama - specjalnie poszłam do sklepu po gazetkę. ;) Tym bardziej, że i hasło jest "w punkt". Ostatnio, jedna z moich koleżanek opowiadając o podróży po Polsce, spontanicznie stwierdziła,
że wszędzie, gdzie nocuje, ustala jak daleko jest najbliższa Biedronka... ;).
Na koniec, dla jasności dodam, że wszystko o czym napisałam powyżej jest wynikiem spontanicznych zachwytów i nie ma w sobie ukrytych podtekstów marketingowych. ;)

18:58, kardamonowa
Link Komentarze (2) »
sobota, 07 października 2017
Dzień pełen czasu

Tytuł wpisu to taki mały żarcik, nawiązujący do obserwowanej przeze mnie ostatnio, akcji promocyjnej planerów. Grunt to chwytliwe hasło. Napisałam dziś całkiem długi wpis, po czym okazało się, że nie został opublikowany. Mam wrażenie, że blox - dąży do wyeliminowania blogerów poprzez swój sposób funkcjonowania.
Nie piszę często, ale mimo tego, zaskakująco często, trafiam na awarie i różne inne dziwne sytuacje...
Cieszę się dzisiejszym wolnym dniem. Mam w tym miesiącu bardzo dużo pracy, każda błoga chwila jest na wagę złota.
Bardzo dużo czytam. Tak się fajnie złożyło, że zyskałam dostęp do wielu interesujących książek - taki bonus związany ze zmianą pracy. Mam przed sobą około dwudziestu tytułów, które tej jesieni i zimy z pewnością przeczytam, a liczba ta wkrótce się zwiększy...
Poza tym, kupiłam sobie tablicę do bigowania i dziś mam zamiar poćwiczyć robienie "czekoladowników".
Pięknego dnia!

12:15, kardamonowa
Link Dodaj komentarz »
| < Październik 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31