RSS
wtorek, 30 stycznia 2018
I już wiem, że zapłacę...

Należę do szczęściarzy, którzy mają ferie. Na dobry początek, tych cudownych dni - wybrałam się do kina na "Podatek od miłości". Był to dobry wybór na wieczór
z koleżanką. Zrelaksowałyśmy się. Film jest sympatyczny, może nie aż tak śmieszny, jak tego zwykle się spodziewam po komediach, ale nie jest banalny,
jak większość komedii romantycznych. Po filmie odwiedziłam mój ulubiony sklep Flying Tiger, gdzie nabyłam uchwyt na szczoteczkę do zębów z superbohaterem. ;) Grunt to mieć wsparcie  -  każdego poranka.
Mam taki rytuał, że po kinie, zwykle idę na dobrą kawę i coś słodkiego. Tym razem, była to tarta z bitą śmietaną i borówkami. Po tak spędzonym wieczorze - patrzy się na świat łaskawszym okiem, nawet, gdy zamiast wymarzonego śniegu, zacina deszcz. ;)

Tagi: film
12:29, kardamonowa
Link Dodaj komentarz »
piątek, 19 stycznia 2018
Weekendowo, filmowo

Macie plany na weekend? Jeśli nie, polecam Wam wyjście do kina. Ja w tym tygodniu obejrzałam dwa filmy.

Na ten film wybierałam się ze względu na Pawła Domagałę - lubię komediowe role tego aktora. W tzw. międzyczasie, przeczytałam mega pozytywną recenzję na jednym z blogów, co jeszcze bardziej rozbudziło moją ciekawość. Muszę przyznać, że dawno tak się nie śmiałam na polskiej komedii. W filmie w bardzo fajny sposób pokazano prowincję. To miła odskocznia, po wielu, wielu filmach, których bohaterowie mieszkają w apartamentach i pracują w korporacjach. Poza tym, porusza dość istotna kwestię - jak pozostać sobą, szukając kompromisu "między koniecznością, a wiochą". ;) Spędziłam naprawdę fajnie czas w kinie, a gdy wyszłam, okazało się, że cały świat jest już biały, co było dla mnie dodatkową atrakcją wieczoru, bo lubię śnieg. ;)
Drugi film, zniechęcał mnie tytułem - a niesłusznie.

Po plakacie spodziewałam się, że to kolejny banalny film o miłości. Koleżanka z pracy powiedziała mi, że film podobał się nawet jej mężowi, który poszedł do kina w ramach poświęcenia się dla dobra żony. ;) To mnie zaintrygowało. Obejrzałam i nie żałuję. Bardzo dobry, inspirujący do zastanowienia film, z elementami czarnego humoru... ;)
Uważam się za osobę dość aktywną kulturalnie (jak na swój przedział wiekowy),
a już na pewno, systematycznie chodzę do kina. Odkąd zmieniłam pracę, mam wokół siebie więcej osób również aktywnych, część znacznie bardziej i to mnie inspiruje. Widzę, jak koleżanka mająca troje małych dzieci, załatwia sobie zmianę dyżuru i nianię, aby pojechać do Warszawy do teatru, słyszę potem jej zachwyt spektaklem. I wiem, że warto dbać o czas i wykorzystywać okazję na takie akcje.
Sama z utęsknieniem czekam na luty, bo wtedy będzie miał premierę film "Plan B.", a gra w nim Marcin Dorociński - więc sami rozumiecie. ;)

Tagi: film
12:36, kardamonowa
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 08 stycznia 2018
Mniej

Moje słowo - klucz na ten rok to "mniej". Częściowo pod wpływem tej książki:

Przeczytałam ją jakiś czas temu i wciąż, od czasu do czasu, do niej powracam. Wbrew pozorom - w moim przypadku, nie chodzi o minimalizm. Nie jest to w moim stylu i nie do końca jestem przekonana do tego trendu. Myślę, że wszelkie skrajności są niebezpieczne - zarówno zakupoholizm, jak i mega koncentracja
na nie sięganiu do portfela.
W opisanym w książce eksperymencie z ograniczeniem kupowania, najbardziej spodobało mi się skupienie uwagi na zasobach - posiadanych rzeczach
i szansach. I jak najpełniejszym wykorzystaniu tego, co jest. I do tego, ma mnie inspirować moje słowo klucz. Chcę przyjrzeć się wszystkiemu, co mam w zasięgu ręki, ale i w zasięgu możliwości. I jak najpełniej to wykorzystać.

17:24, kardamonowa
Link Dodaj komentarz »